Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baran. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baran. Pokaż wszystkie posty
Przygoda z owcą
Dziś przejęłam 100% ranczerskich obowiązków, w tym poranny odpas i wypuszczanie na łąkę. Wszystko idealnie wymierzone, od karmienia, lania wody po sprawdzanie ogrodzenia i cyknięcie pamiątkowej foteczki. Zamknęłam wyjście na padok, wracam i zerkam na zegarek: 7.05.
"Niezły timing", myślę sobie. Całość zajęła mi jakieś 15 minut.
"Jeszcze tylko rzucę trochę słomy barankowi i..."
Patrzę - baran stoi obok swojej zagródki i rozgląda się zdziwiony, jak to się stało, że w końcu się udało. I co teraz? Nawet jeśli zamknę go z powrotem to znowu wyskoczy, najwyraźniej poczuł, że ma tę moc. Chwycić nie za bardzo jest za co, a może jego rozmiary nie są imponujące, za to pierdolnięcie rogami - a i owszem. Na szczęście między tymi rogami za wiele zawartości nie ma, więc dał się zanęcić wiaderkiem owsa prosto do boksu Łatka.
Pierwszy dzień, pierwsza przygoda...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
-
Ponieważ robię grilla raz w roku, wypada zaprosić wszystkich. Absolutnie wszystkich. Ponadto, okazja jest na tyle wyjątkowa, że można li...
