Niby jeszcze 86 dni do wiosny, a dziś na spacerze znalazłyśmy kwitnące mlecze i grzyby. Taką zimę to ja mogę polubić. Nawet nie musiałabym odliczać do wiosny.
Koń Blanka wykonał dziś swój popisowy numer pt. "LOL NOPE". Podczas biegania luzem po placu dała nura pod rurą i uciekła z placu. Dobrze, ze Natalia to zobaczyła, bo wcześniej nie chciała mi uwierzyć, że Blanka tak potrafi. ;) Ale po tych szaleństwach lonżowała się całkiem ładnie. Jutro pełna mobilizacja i wsiading.
Dobrze czasem pogadać z kimś, kto patrzy na życie z większym bagażem doświadczeń. "Odległość użycza perspektywy", jak to napisał King. A tymczasem skończyłam "Dom dzienny, dom nocny" w wersji mobi tylko po to, aby 10 minut później otrzymać go w wersji papierowej. Na szczęście jest też nowy Wiedźmin.
A w sobotę... HOBBIT! :D
![]() |
| Hobbit i jego pies |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
komentarze na moim blogu