25 dni do wiosny

Spacerek do paśnika.


Czyżby afrykański pomór?!!! 






Bardzo niezwykły spacer, ponieważ udało się nam nie spotkać
ani jednego quada. Zocha wsiadła na konia na 5 minut
i narzeka, że ją wszystko boli... :P

   W piątek był u mnie mój fanclub disco-polo. Uznano, że skoro pozwalam puszczać taką muzykę u mnie w domu, to także do niego należę. I jak ja się tu teraz z tego wykręcę? Na dodatek moje konto na youtubie sugeruje mi najnowsze kawałki Masters i Bałkanicę... :D
   Po napadzie czytelnictwa mam chwilowy zastój, ale chyba wezmę się zaraz za jakąś lekturę... :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

komentarze na moim blogu