Na wielkim ekranie dobrze się ogląda nawet historie w stylu gender. :-D

Co prawda Zocha i Krzychu chcieli grać w grę, ale przekonałam ich,
że mój mózg jest zmęczony weekendem u Mileny
(nie dowierzali, że w ogóle go używałam w tym czasie).
Poza tym - ja na chwilę wyjeżdżam, a Karina kupuje konia!!!
I to klacz. Mówi, ze to moja wina, bo jakbym była na miejscu,
to bym ją od tego odwiodła. No cóż :-D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
komentarze na moim blogu