Dziś imieniny Grażyny! :-D
Misja na jutro: szkolenie w Luzaku,
misja na niedzielę: Morasko Moutain!
Ten moment, kiedy myślisz, że zacięty papier w drukarce to najgorsze, co spotka cię w piątek w pracy... Nie obyło się bez primaaprilisowego żartu od Semilaka. Żarcikiem było to, że nie przyjmą zwrotu zamówienia, które zdublowali przez własną pomyłkę (noo dooobrze, może wyraziłam się trochę nieprecyzyjnie). Na szczęście ogarnęłam sytuację... dopiero kwiecień, a ja przyznaję sobie tytuł najgorszego pracownika roku...
Za to dziś wracałyśmy z Heniem przez rok 1976 - a Anka niedawno się śmiała, że trzeba patrzeć, czy na przystanek podjeżdża autobus, czy może TARDIS. No i masz!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
komentarze na moim blogu