Teraz jest pięknie! Tylko konie bały się wejść do stajni, bo to jakaś taka nie ich stajnia, tylko zupełnie inna :-D Jesteśmy z Kariną wykończone gorzej niż po najbardziej hardkorowych pratykach w technikum (tych, co mi się potem marchewki śniły po nocach, albo co Asia K. mdlała w cebulę).
Ale warto było - EFEKT WOW!
 |
BEFORE & AFTER
(chociaż trzeba przyznać, że straszny brudas z Matiego ;-D) |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
komentarze na moim blogu