Środowy chillout ;-)



Grażynka zrelaksowana. Stefan musiał powrócić na miejsce traumy,
czyli odwiedzić psa Rycha i jego właściciela na drabinie xD



Januszek zaczyna biegać. Schodzi pooperacyjna opuchlizna z łapki :-)
Niestety, areszt klatkowy zobowiązuje. Słychać w całym domu, jak
bawi się poduszką kocimiętkową z dzwoneczkiem :-) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

komentarze na moim blogu