MOONLIGHT


Ten uczuć, gdy twój ukochany zespół reaktywuje się po tylu latach i to w najlepszym, starym składzie. A do tego obiecuje po koncercie zamknąć się w studiu i nie wychodzić bez nowej płyty. Closterkellera uwielbiam, Artrosis bardzo lubię, ale MOONLIGHT to jest TO! ❤ ❤ ❤

Nowy Bazyl pod względem koncertowym - całkiem niezły. Poza tym jednak... ech,
stary, dobry Bazyl to nie była zwykła melina, to była legenda... Na pewno poprawiło się
pod względem nagłośnienia i przestrzeni przy scenie. Ciekawe, jak wypadną Analogsi za rok!

Nawet se trzasnęłam fotkę z Konarską, a co! :-D


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

komentarze na moim blogu