- No, to dziś Tarnica, a jutro chcemy zrobić obydwie Połoniny - odpowiedziałyśmy starszemu małżeństwu, które spotkałyśmy na szlaku.
- Obydwie? W jeden dzień? Nie dacie rady...
- Cooo... MY nie damy rady?! - oburzyłam się. Milena wyglądała na nieco mniej oburzoną, ale nie dała po sobie poznać, że traci wiarę w nasze siły słysząc podobny tekst już któryś raz. Zatem nastał dzień piąty, a z nim morderczy plan: Ustrzyki Górne - Połonina Caryńska - Połonina Wetlińska - Wetlina...
![]() |
| Choć było wcześnie, słońce było już wysoko i grzało, zapowiadając upalny dzień. Szybko pozbyłyśmy się długich spodni. |
![]() |
| Milena lansuje się w butach, z których wszystko spływa jak po kaczce. |
![]() |
| Nie nazwałabym siebie rannym ptaszkiem, ale w letnich porankach jest coś cudownie pięknego... |
![]() |
| Tak się chodzi po szlaku, jak nikt nie patrzy XD W lesie prowadzącym do szlaku na Połoninę było już duszno i gorąco mimo wczesnej pory. |
![]() |
| Nasz cel! |
![]() |
| Rzut oka w tył ;-) |
![]() |
| No i jesteśmy w najwyższym punkcie połoniny. Szybkie śniadanko, szybki sms z meldunkiem ze szczytu i można ruszać dalej. |
![]() |
| Tam zmierzamy! |
![]() |
| Wyprane spodenki najszybciej wyschną przyczepione do plecaka i owiewane bieszczadzkim wiatrem :-D |
![]() |
| Milena się wyforsowała do przodu! |
![]() |
| Dać na chwilę aparat Milenie... XD |
![]() |
| TO JA, wlazłam. |
![]() |
| Widoczki widoczkami, ale już droga prowadzi dalej, w dół, pomiędzy jedną a drugą połoninę. |
![]() |
| Przystanek pomiędzy jedną a drugą połoniną. Szlak powoli zaludnia się, temperatura rośnie, a piwa brak XD |
![]() |
| Podejście na połoninę wetlińską to głównie trasa leśna. No i dobrze, bo słońce już było wysoko na niebie i każdy krzaczek był źródłem przyjemnego cienia. Tu już prawie na górze przy Chatce Puchatka. |
![]() |
![]() |
| Chatka Puchatka w całej (niedużej) okazałości. |
![]() |
| W środku :-D |
![]() |
| Oczywiście ledwo usiadłam na dupie, a już musiałam patrzeć, gdzie szlak prowadzi dalej. Można iść na Smerek (nasz plan), albo zejść na dół. |
![]() |
| Na tarasie widokowym dołączył do nas ponownie Tomek, którego spotkałyśmy na wcześniejszym postoju. Tomek okazał się godnym przeciwnikiem w konkurencji zapierdolingu szlakowego <3 |
![]() |
| Wychodek :-D |
![]() |
| Zapierdalał tak szybko, że nawet zdążył wleźć w kadr XD CIEKAWOSTKA: Tomek jest prawdopodobnie jedyną osobą na świecie, która ma problem ze złapaniem podwózki w podkarpackim. |
No i w czasie rekordowym zeszliśmy do Wetliny, niestety Milena nam się po drodze zapodziała. Już się zastanawiałam, czy kupić Żubra i lecieć na ratunek, gdy wyłoniła się i zawołała z przejęciem:
- A ja widziałam NIEDŹWIEDZIA!!!
- Jak to?!
- Szłam już na dół przez las. Nikogo przede mną, nikogo za mną, no ale blisko już wsi, to bezpiecznie. I nagle patrzę... coś wielkiego, pochylonego przedziera się przez krzaki... jakiś wielki czarny kształt... prosto na mnie!!! Zamarłam w bezruchu... normalnie nie mogłam mrugnąć nawet...
- Szłam już na dół przez las. Nikogo przede mną, nikogo za mną, no ale blisko już wsi, to bezpiecznie. I nagle patrzę... coś wielkiego, pochylonego przedziera się przez krzaki... jakiś wielki czarny kształt... prosto na mnie!!! Zamarłam w bezruchu... normalnie nie mogłam mrugnąć nawet...
- Jezus Maria, i co dalej!??!!
- I nagle patrzę, a to koleś w ciemnej koszulce, z wielkim czarnym plecakiem na plecach, który próbował wydostać się z krzaków, w które poszedł na sranie. Ale przynajmniej już wiem, jak zareagowałabym na niedźwiedzia i nie byłaby to ucieczka...
No co, ja bym zaliczyła Milenie to jako niedźwiedzia, no nie? :-D
No co, ja bym zaliczyła Milenie to jako niedźwiedzia, no nie? :-D
![]() |
| Przerwa pod sklepem :-D |
Co prawda mieliśmy zarezerwowany nocleg gdzie indziej, ale jak się rozsiedliśmy pod tym sklepem w Wetlinie, to po 26 km trasy nie chciało już nam się nigdzie ruszać. Przenocowaliśmy w Schronisku Młodzieżowym. Że tak powiem, co się działo w Wetlinie, zostaje w Wetlinie, jednak wskutek zaskakujących okoliczności (:P) kolejny dzień zaczął się dla mnie wyjątkowo wcześnie.
Do zobaczenia w kolejnym odcinku!
CDN....












































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
komentarze na moim blogu