Nowy kolega

Zabrałyśmy na spacer nowego kolegę, konia Mareczka :-D
Grzeczny, a co więcej, Grażyna nie postanowiła do znienawidzić.
 
Ta zieleń...

Dziewczyny przyznały mi rację, że śpiewanie to najlepszy sposób
na odstraszanie przyczajonej zwierzyny. Werka obiecała nauczyć
się "Grażki" na pamięć (bo na razie umie tylko "Brzydala")...



To ważna informacja dla moich czytelników, być może zacznę
się pojawiać na jakichś zdjęciach XD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

komentarze na moim blogu