RODO NADCHODZI

Na szkoleniu liznęłam trochę korpo-życia.
   I co? I nic. Dużo zamieszania o kosmetyczne zmiany w ustawie.
   Dochodzi do absurdalnej sytuacji, że interpertując ten przepis musisz informować o przetwarzaniu danych osobowych kogoś, kto właśnie podał ci rękę i się przedstawił XD

   A skoro materiał DNA to też dana osobowa (można człowieka zidentyfikować za jego pomocą), a wręcz dana wrażliwa (można się dowiedzieć, na co człowiek choruje)... to jeśli do sklepu wchodzi klient i zostawia włos albo nie daj boże naskórek... to... itp. (Nie, nie zadałam takiego pytania. Bałam się, że mój żart mogą potraktować serio i zacząć poważnie rozkminiać, co robić z pozostawionym materiałem organicznym...)

   Zmarzłam tylko w klimie bo chciałam wyglądać jak człowiek w sukience. 
   Nawet sernik i kawa były średnie...
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

komentarze na moim blogu