122 dni do wiosny


Trzeba było ratować honor rodu, nie dać się marznącej mżawce i rączo ruszyć do lasu :D







Nocne manewry traktorzystów :-D Tomek był rozczarowany, że nie był oklaskiwany przez
grupkę gruppies... ale byłyśmy zajęte opakowaniem cukierka w pap.. to znaczy, balota w siatkę.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

komentarze na moim blogu