W najbliższym czasie czeka mnie koszmar kupowania nowego siodła... za to mam nadzieję, że tym razem będzie double perfect fit - do grubego konia i chudej mnie. Natalia zasugerowała, że koń się rozrósł, bo pracuje grzbietem. Moim zdaniem po prostu pracuje paszczą.
We wtorek prawdopodobnie się bronię... jak słusznie Karina dziś zauważyła, to nawet nie tydzień. A potem zaplanowałam imprezę u Mileny, tylko ona jeszcze o tym nie wie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
komentarze na moim blogu