96 dni do wiosny

   Po intensywnych procesach myślowych i gorączkowych naradach, wybór padł na Daw-Maga. Model Junior albo Hubert, w zależności od rozmiaru siedziska. A tymczasem Blanczi będzie pomykać w swoim starożytnym siodle ;)

O takie.

  
   A z innych nowości nabytych, to nawiązałam romans z tym oto urządzeniem:

Kindle 5!
   Mam nadzieję, że ten jednorazowy wydatek to oszczędność na dłuższą metę. Jak sobie pomyślę, ile wydałam na papierową Sagę Lodu i Ognia... :< 
    Obrona już we wtorek... brrrr... 

2 komentarze:

  1. Majeczka taka biedna
    Nikt jej nie komentuje blożka !
    +1 dobry uczynek dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolę, żeby tego nikt nie czytał, niż żeby czytała o jedna osoba za dużo ;P

      Usuń

komentarze na moim blogu