Na grzyby!

Wbrew wszechobecnemu czarnowidztwu grzybów w Zajączkowie było całkiem sporo! "Gdzie ryja pod choinkę nie wsadzisz, tam grzyby" - jak obrazowo ujęła to Milena. Kiedy chciałam odłożyć na ziemi kilka grzybów, bo już nie miałam miejsca w rękach, to położyłam je na kolejnych grzybach. Istna Kraina Grzybów. Musiałyśmy zawrócić do auta po większe wiadro :D

Pierwsze trzy grzybki znalazłam! A Milena myślała, że ani pół nie znajdę!
I co? Za suuuuchooooo?!
Pelagia straszyła ludzi w lesie jak dzika kuna xD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

komentarze na moim blogu